Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w ustawieniach swojej przeglądarki. Dowiedź się więcej. [x]
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Strona główna

Witamy na oficjalnej stronie Piłkarskiego Klubu Sportowego Racot.

Relacja meczu XIX kolejki

PKS Racot – Odolanowia 0-0
Statystyki i Składy na : https://www.laczynaspilka.pl/rozgrywki/mecz/pks-racot,odolanovia-odolanow,1652002.html

Spotkanie inaugurujące wiosnę w Racocie odbyło się w dobrych warunkach klimatycznych oraz na nie najgorszej jak na tą porę roku płycie boiska. Mecz miał wyrównany przebieg i zakończył się bezbramkowym remisem.

Zaczęło się jednak nieszczęśliwie dla gospodarzy. W 7 minucie w niegroźnej sytuacji Szczerbal trafił piłką w nogę Browarczyka, a ten nieszczęśliwie skręcił kostkę i musiał opuścić boisko. Przy posiadającym imponujące  warunki  fizyczne zespołem gości była to spora strata. W 9 minucie po crossowym podaniu Zmyślonego, Gertig przyjął piłkę w polu karnym, ale niestety jego strzał minął dalszy słupek bramki. W 33 minucie błysnął Nowak. Rozprowadził akcję lewym skrzydłem i sam mógł ją zakończyć po dośrodkowaniu Sitkowskiego ,ale minimalnie minął się z piłką. W 60 minucie po rzucie rożnym goście wyekspediowali piłkę po za pole karne , a tam Sznabel umiejętnie skierował ją z powrotem z woleja. Futbolówka spadła jednak na siatkę za poprzeczką. W 63 minucie po strzale Szczerbala z rzutu wolnego zmierzającą do bramki piłkę zdołał odbić bramkarz Odolanowi, ta spadła jeszcze na poprzeczkę i wyszła na rzut rożny. W 87 minucie najlepsza sytuacja w meczu. Zmyślony przytomnie oddał piłkę w polu karnym Nowakowi, jednak jego strzał po dalszym słupku fantastycznie odbił golkiper gości. W 89 minucie bliski zaskoczenia bezpośrednio z rzutu rożnego był Sitkowiski. Ale wg opinii sędziego asystenta piłkę na linii odbił ponownie Anioła. Goście nie stworzyli sobie w całym spotkaniu klarownej sytuacji ograniczając się do stałych fragmentów gry.

Dawid Dominiczak:
To była taka wiosenna kopanina. Obydwa zespoły chciały zdobyć przewagę nad przeciwnikiem, ale nikt nie odstawiał nogi i stąd mało płynności w grze i często przerywane interwencje faulami. Mecz z typu, kto strzeli wygrywa. Zakończyło się remisem, myślę, ze ze wskazaniem na nas. Chociażby ze względu na kilka sytuacji bramkowych. Zespół się stara, nikomu nie można zarzucić braku ambicji, ofiarności, czy zaangażowania. Brakuje po prostu trochę umiejętności pod bramką przeciwnika by te trzy, cztery sytuacje zamienić choć na jedną bramkę. Chciałbym wyróżnić za dzisiejszy meczz w szczególności nasz linie defensywne. Nie dosyć , że nie dopuszczali do groźnych sytuacji, grając z wyczuciem i asekuracją to jeszcze uczestniczyli w budowaniu akcji.