Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w ustawieniach swojej przeglądarki. Dowiedź się więcej. [x]
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Strona główna

Witamy na oficjalnej stronie Piłkarskiego Klubu Sportowego Racot.

Okiem Trenera - Relacja meczu XXVIII kolejki

Korona Piaski – PKS Racot 2-1 (1-0)

 

Mecz pomiędzy zespołami z miejsc 15 i 16 miał stawkę dotyczącą ostatecznego układu tabeli. W sytuacji jednak , gdy z ligi spadnie około 10 zespołów miał jednak wymiar symboliczny.

 

Mimo wszystko na boisku wiele się działo i żaden z zespołów nie ograniczał się do defensywy.

Od początku inicjatywę próbował przejąć PKS. W 5 minucie Kasprzak dobrze asekurując atak kończył akcję strzałem z 20 metrów minimalnie posyłając piłkę nad poprzeczką. W 6 minucie po doskonałym podaniu z lewego sektora boiska Kaczmarka, Gertig  z 7 metrów pakuje piłkę…no właśnie wydawało by się do pustej bramki, ale Naskręt znajduje się ja grzyb po deszczu i odbija piłkę. W 8 minucie po strzale z dystansu piłka kozłuje i zaskakuje Chlebowskiego, ten jednak leżąc odbija ją na rzut rożny.

W 12 minucie ponownie Kasprzak uderzał z pół dystansu, ale wprost w bramkarza. W 16 minucie kolejną, ale już 100 procentową sytuację marnuje Czarnecki , który z pola karnego strzela wprost w bramkarza. W 28 minucie po akcji prawą stroną Muchy , Chlebowski wejściem nogami ratuje sytuację. W 45 minucie po rzucie wolnym z około 28 metrów Fabich uderza pod łatę i Korona schodzi do szatni z prowadzeniem 1-0.

 

Druga połowa zaczęła się od huraganowych ataków na bramkę Korony. W 50 minucie Nowak po znakomitej sytuacji uderza z pola karnego, ale Naskręt odbija piłkę. W 62 minucie Gertig znalazł się sam na sam z Naskrętem, ale ten broni  jak w transie. Korona znalazła się raz w polu karnym PKS. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z bocznego sektora w okolicy linii środkowej do piłki najwyżej wyskoczył Mucha i głową zdobył drugą bramkę. Racot dalej wierzył. W 75 minucie Kaczmarek strzelał z najbliższej odległości, Naskręt znów był na posterunku, a dobitka trafiła  w poprzeczkę. W 76 minucie Karolewicz uderza z pola karnego, ale znów broni nogami strzał Naskręt. W 77 minucie po rzucie wolnym z lewej strony pola karnego Bajsztok mija się z piłką i nie trafia nią do pustej bramki z 3 metrow. Wreszcie w 78 minucie po rzucie rożnym Sitkowskiego, Bajsztok zamyka w swoim stylu akcję na dalszym słupku i zdobywa kontaktową bramkę na 1-2.  W 81 minucie po kolejnej akcji Racotu Nowak zostaje sfaulowany przez Naskęta, ale strzał z rzutu karnego Karolewicza broni fantastycznie Naskręt.

 

Dawid Dominiczak (trener PKS Racot):

Naszym celem na wiosnę było opuszczenie 16 miejsca i pojawiła się na to okazja w bezpośrednim starciu z sąsiadem z tabeli. Na przestrzeni 5 lat gry w IV lidze jestem jednak na 100 procent pewien, że żadna drużyna w tej lidze nie ma tyle rotacji w składzie co my. Znam wszystkich, każdy klub i każdego wiodącego zawodnika i nie ma tylu zmian w tych ekipach ile u nas. Amatorski futbol ma to jednak do siebie, że zawodnicy muszą iść do pracy, zaopiekować się dziećmi, wyjechać na uroczystość rodzinną, mają zwolnienie lekarskie, albo jeszcze pauzują za kartki lub mają kontuzje. U nas zazwyczaj wszystko odbywa się w jednym czasie w kilku przypadkach . To oczywiście nie wpływa na stabilność i pewne zachowania meczowe. W tym meczu powinniśmy zjeść przeciwnika. Zawodnicy grający w polu  byli dobrze lub znakomicie przygotowani do tego meczu. Nie potrafili jednak opanować nerwów i zachować spokoju. Nieco tłumaczą ich zmiany pozycji i gra niedoświadczonych zawodników na różnych pozycjach. Summarum nie jestem zadowolony nie tylko z wyniku. Zachowaliśmy pewną jakość , która powodowała, że nasza gra podobała się naszym kibicom. Jednak z punktu widzenia trenerskiego było zbyt wiele nieprawdopodobnych zachowań zarówno w obronie jak i w ataku, które wpłynęły bezpośrednio na ten wynik . Przeciwnik miał też niepozornego bramkarza, którego Piaski śmiało mogły zanieść na rękach do szatni. Po prostu wygrał im mecz.