Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w ustawieniach swojej przeglądarki. Dowiedź się więcej. [x]
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Strona główna

Witamy na oficjalnej stronie Piłkarskiego Klubu Sportowego Racot.

Okiem Trenera - Relacja meczu XXIII kolejki

PKS Racot – Rawia Rawicz 0-2 (0-0)

Składy i statystyki > https://www.laczynaspilka.pl/rozgrywki/mecz/pks-racot,rawia-rawicz,1652036.html

Sobotnie spotkanie w Racocie rozgrywano w pięknej i słonecznej pogodzie. Idealne warunki do gry.
Mecz zaczął się od dwóch rzutów wolnych dla Rawii z bocznego sektora boiska. Szczególnie drugi wykonywany z lewej nogi strzał sprawił Konradowskiemu sporo kłopotów.

Później do głosu zaczęli dochodzić gospodarze, którzy uporządkowali grę i zaczęli dyktować warunki na placu. Akcje lewą i prawą stroną raz po raz trafiały w pole karne. W 5 minucie po dośrodkowaniu z prawej flanki przez Chlebowskiego główkował Leciej z 8 metrów , ale piłka przeleciała nad poprzeczką. W 12 minucie Leciej obsłużył podaniem Kasprzaka, ale ten nie zabrał się z piłką w bardzo korzystnej sytuacji i szansa przepadła. W 17 minucie Sznabel zaskakująco uderzył z 28 metrów i Danek z najwyższym trudem odbił piłkę zmierzającą do bramki. W tej części gry mieliśmy też niestety dwa smutne wydarzenia. Przez nikogo nie atakowani Materkowski i Pierzchlewicz , w krótkich odstępach czasowych zostali zniesieni z boiska i ich przerwa w grze po kontuzji kolan z pewnością spowoduje koniec sezonu dla tych zawodników.

W drugiej połowie w 48 minucie po rzekomym  faulu na Nowaku drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną ujrzał Gil. Goście nie mogli pogodzić się z decyzją sędziego i…zaczęli lepiej grać. Miejscowi natomiast znów zaczęli bawić się w gwiazdora choć gwiazdka była w grudniu , a teraz jest już kwiecień. W 56 minucie po rzucie rożnym piłka trafiła w rękę Szczerbala. Pewnym wykonawcą rzutu karnego był Pijanowski. W 68 minucie w bezmyślny sposób Chlebowski powalił w polu karnym  napastnika Rawii i Pijanowski po raz drugi z karnego ustalił wynik spotkania. Mimo starań zawodników PKS Racot piłkarze Rawii grali na tyle uważnie, ze nie dali wyrwać sobie już zwycięstwa.

Dawid Dominiczak (trener PKS Racot):
W czwartek mieliśmy video odprawę ze spotkań z Kanią i Gołuchowem. Analizowaliśmy stracone bramki, które sobie sami strzeliliśmy i pomagaliśmy wygrywać przeciwnikom . Wszyscy byli świadomi popełnionych błędów i mieliśmy wyciągnąć wnioski. W treningu ćwiczyliśmy elementy ataku pozycyjnego . Spodziewaliśmy się jak Rawia u nas zagra i nic nas nie zaskoczyło. W pierwszej połowie posiadaliśmy przewagę, graliśmy momentami nawet bardzo dobrze, realizowaliśmy plan i nie daliśmy się kontratakować przeciwnikom. W przerwie , w szatni powiedziane było tylko , że dalej mamy grać podobnie tylko z większą cierpliwością i o tempo szybciej. Niestety plan się nie powiódł, bo gra się w piłkę nie nogami, a głową i to ona jest najważniejsza. Czerwona kartka dla zawodnika z Rawicza odwróciła spotkanie. Sytuacja działa się w moim pobliżu i widziałem błędne decyzje sędziów karających przeciwnika, gdy nawet nie było faulu. Nawet się z tej czerwonej kartki na chwilę nie cieszyłem, bo widziałem jak rozdrażnieni zostali rawiczanie. Każdy z tych dziesięciu zawodników poprzez frustracje zaczął grać na innym poziomie emocjonalnym. To była kluczowa sprawa. Moi zawodnicy zaczęli popełniać proste błędy , a sytuacje z karnymi trudno nawet skomentować. Oczywiście były, ale nasze decyzje i pech to już jakieś kuriozum.